…Kiedy poród to „pójście na łatwiznę”

Czytam wiele wypowiedzi mądrych i nie-mądrych mamusiek, które mają wiele do powiedzenia o porodzie, którego jeszcze nie przeżyły. Umówmy się, że jeżeli ja nie rodziłam siłami natury to nie wypowiadam się, który poród jest lepszy i dlaczego. Jednak wiele słyszałam (i czytałam) na temat Cesarskiego Cięcia tych pozytywnych i negatywnych opinii. Ostatnio w internecie jedna z mamusiek odważyła się nazwać taki poród "wydobycinami". Inna za to stwierdziła, że kobieta, która urodziła przez cesarskie cięcie nie ma prawa nazywać siebie matką...  Spotkałam się też z opinią, że kobiety proszące o skierowanie na cesarkę idą na łatwiznę. No właśnie, czy to tak faktycznie jest? Pamiętam moment, kiedy po 8 godzinach leżenia, położna podeszła do mnie i powiedziała, Czytaj więcej [...]

Poród naturalny a cesarka

Jeden poród drugiemu nie równy. Cel jest ten sam - musi wyjść dziecko. Ale najważniejsze jest, aby i dziecko, i matka byli cali i zdrowi. Jakie jest moje zdanie w tej sprawie? Otóż uważam, że kobieta ma prawo zadecydować jak chce rodzić. Jeżeli z jakichś przyczyn nie chce rodzić siłami natury, powinna mieć prawo wyboru. Niestety tak pięknie to nie wygląda. Jednak uważam, że szykanowanie matek po cięciu cesarskim z wyboru jest nie odpowiednie. Taka kobieta również przeżywa ból! Taka kobieta również jest matką, kochającą matką! Pamiętajcie o tym. Tak naprawdę nie jest ważne to jak się dziecko urodziło. Bo przecież za 10 lat moja córka nie pójdzie do Waszego syna i nie powie: -"Cześć, jestem Patrycja, urodziłam się naturalnie" -"o cześć, Czytaj więcej [...]