Jak przyrządzić kopytka z małym dzieckiem?

Może czytają mnie kobiety, które są w podobnej sytuacji jak ja. Otóż, jako młoda mama, w kuchni potrafiłam jedynie ugotować wodę, obrać ziemniaki, zrobić schabowe... Itp. Nie ciągnęło mnie nigdy do "garów". Jednak odkąd zamieszkałam sama ze swoją małą rodzinką (rodzYnką) postanowiłam wziąć się za swój niewątpliwy talent do gotowania 😉 Co jakiś czas będę tutaj opisywać co się działo i wstawiać przepisy wg których robiłam dane danie 🙂 Zapraszam serdecznie 🙂 KOPYTKA Dziś wstałam z dobrym humorem, więc postanowiłam wziąć się za zrobienie kopytek. Zbierałam się za nie od tygodnia 😉 Moja córka robiła oczywiście ze mną. Tzn siedziała w leżaczku, obserwowała no i trochę mi pośpiewała 😉 umiliła mi ten czas na pewno 😉 Polecam Czytaj więcej [...]

Jak to tak naprawdę jest

Nie chodzę do pracy. Siedzę w domu, zajmuję się dzieckiem i mieszkaniem, by wyglądało jako tako należy. Codziennie żyję od karmienia do karmienia. Z przerwami na pozmywanie, odkurzenie, umycie podłóg itd. Na początku mój dzień wyglądał właśnie tak. Teraz jeszcze dochodzą zabawy z dzieckiem. Powiem szczerze, lubię ten czas zabawy z nią, bo wtedy widzę jak moja córeczka się rozwija. Ale są dni, kiedy nie chcę mi się nawet wstać z łóżka, a co dopiero zabawiać kogoś. Nie uwierzycie, ale to właśnie moje dziecko wyznacza czas, kiedy mogę coś zjeść, kiedy mogę się umyć, przebrać... Kiedy szykujemy się do wyjścia na dwór ubieram do połowy ją, potem ubieram siebie w płaszcz, potem kończę ubierać ją i na koniec mogę założyć buty. Czytaj więcej [...]

Poród naturalny a cesarka

Jeden poród drugiemu nie równy. Cel jest ten sam - musi wyjść dziecko. Ale najważniejsze jest, aby i dziecko, i matka byli cali i zdrowi. Jakie jest moje zdanie w tej sprawie? Otóż uważam, że kobieta ma prawo zadecydować jak chce rodzić. Jeżeli z jakichś przyczyn nie chce rodzić siłami natury, powinna mieć prawo wyboru. Niestety tak pięknie to nie wygląda. Jednak uważam, że szykanowanie matek po cięciu cesarskim z wyboru jest nie odpowiednie. Taka kobieta również przeżywa ból! Taka kobieta również jest matką, kochającą matką! Pamiętajcie o tym. Tak naprawdę nie jest ważne to jak się dziecko urodziło. Bo przecież za 10 lat moja córka nie pójdzie do Waszego syna i nie powie: -"Cześć, jestem Patrycja, urodziłam się naturalnie" -"o cześć, Czytaj więcej [...]

Rozstępy, czyli „niedoskonałości” z bycia mamą

Mój dzisiejszy post będzie o bliznach pociążowych, poporodowych. Temat wydaje się błahy, ale jednak wielu kobietom ściąga sen z powiek. Rozstępy są to właśnie blizny naskórne, które pojawiły się pod wpływem szybkiego przybrania na wadze, bądź też odwrotnie, szybkiego zgubienia kilogramów. Wiele kobiet, szczęśliwych żon i spełnionych matek boryka się z tym problemem. Wiele z tych kobiet robi wszystko, by ukryć, by zatuszować, by ten "koszmar" zniknął. Często na marne, bo rozstępy gdy się już pojawią - one nie znikają, z czasem po prostu bledną. Gdzieś tam na dnie internetowych forów przeczytałam kiedyś o laserowym usuwaniu rozstępów, niechcianych blizn itd. Nie wypowiem się na ten temat, bo nie znam i raczej nie chcę poznać go z bliska. Chciałabym Czytaj więcej [...]