Test me too

Witajcie moi drodzy 🙂 Jak wiecie zaczynam swoją drogę w testowaniu produktów. Jest to dobra alternatywa dla kobiet, dla mam, które tak jak ja siedzą z małym dzieckiem w domu. Które mają wiele czasu wolnego, a nie do końca wiedzą, co z nim zrobić. To portal, w którym wystarczy się zarejestrować, podać swoje dane, wypełnić ankietę wstępną i czekać na propozycje produktów do przetestowania. Otwieram nową kategorię na blogu: testowanie produktów. Zapraszam każdego z moich czytelników do wspólnej zabawy 🙂 Pozdrawiam 🙂 Czytaj więcej [...]

Zmiany na lepsze w 2018 roku

Wczoraj minęło pół roku odkąd Patrycja przyszła na świat. Ale dziś wyjątkowo nie chcę pisać o dziecku, a o mamie. Będę pisać na swoim przykładzie, ale w myślach każda z Was wie na pewno o co mi chodzi, bo nie raz na pewno sama to przechodziła. Jeżeli nie, to gratuluję i...zazdroszczę. Wczoraj, właśnie pół roku po porodzie, miałam okazję przysiąść i pomyśleć nad sobą. Pomyśleć o tym, czego sobie odmawiałam, co się zmieniło we mnie i w mojej głowie. Przeniosłam się myślami o rok-półtora wstecz. Kiedy byłam już z moim P., ale jeszcze daleko nam było do rodzicielstwa (tzn mentalnie). Stwierdziłam, że wiele się pozmieniało w Nas samych. Uwierzcie, nie żałuję, że mamy taką wspaniałą córeczkę. Nie żałuję, że założyliśmy rodzinę. Czytaj więcej [...]

Testowanie produktów od Canpol babies

Nasza przygoda z akcesoriami tej firmy zaczęła się pół roku temu. Gdy na świat przyszła mała Patrycja. Na co dzień korzystamy z butelek, podgrzewacza oraz miseczki na obiadki dla Patrycji. Jesteśmy z nich bardzo zadowolone 😊 Z tego względu w tym miesiącu również zapisałyśmy się z Patrycją do testowania produktów od Canpol babies. W tej edycji do zdobycia jest 30 mat edukacyjnych dla niemowląt "Piraci". Zgłoszenia można wysyłać do końca tego miesiąca (31 grudnia). Także zapraszam do brania udziału też inne mamy (i tatusiów 😉), którzy prowadzą swój blog. Jeżeli chcesz, tak jak i ja, zostać testerem tej firmy, zapraszam do kliknięcia pod niżej podany adres. Link przekieruje Was w odpowiednie miejsce. https://canpolbabies.com/pl/blogosfera My Czytaj więcej [...]

3 miesiące!!!

Dziś, moi drodzy, mija 3 miesiące od mojego pierwszego wpisu. Cieszę się z tego, co robię. Na moim fanpage (O właśnie tutaj) niedługo będzie Was setka 😊  W związku z tym postanowiłam pokazać Wam siebie i moją córkę Patrycję. Jak niektórzy z Was pewnie wiedzą ilość dodawanych Naszych zdjęć jest bardzo mocno ograniczona. Także dziś pokażemy się Wam z innej strony 😊 Oto ja z Patrycją. To zdjęcie było robione jakoś 3 miesiące temu, gdy na dworze było jeszcze ciepło i słonecznie. Zrobiłyśmy wtedy wiele podobnych do siebie zdjęć, jednak na każdym Pati miała inną minę. Wybrałam dla Was to najbardziej "normalne". Wtedy jeszcze Patrycja potrafiła przeleżeć na pleckach spokojnie. Teraz już takiego zdjęcia nie dało by Czytaj więcej [...]

Gluten w diecie mojego dziecka

Długo zastanawiałam się, kiedy przysiąść do tego postu. Postanowiłam zrobić to dziś. Mam sporo czasu na to: Patrycja padła, o 18:20 usnęła i śpi jak zabita. Mój kochany P. w pracy, będzie około północy w domu. A ja... A ja jestem tu z Wami 😘 Dziś będzie trochę o diecie dziecka, a konkretniej mojego dziecka. Chciałabym podzielić się z Wami tym, w jaki sposób wprowadzałam gluten do diety Patrycji. Te osoby, które od jakiegoś czasu obserwują mój fanpage TUTAJ być może kojarzą post, w którym napisałam, że zaczynam wprowadzać córce gluten. Otóż ogłaszam, że wczoraj skończyłam. Jak wprowadzałam gluten? Gluten to taki mały urwis, który jest wielkim alergenem. Niektóre źródła mówią, żeby podawać go od razu. Niektóre, Czytaj więcej [...]

Jak przyrządzić kopytka z małym dzieckiem?

Może czytają mnie kobiety, które są w podobnej sytuacji jak ja. Otóż, jako młoda mama, w kuchni potrafiłam jedynie ugotować wodę, obrać ziemniaki, zrobić schabowe... Itp. Nie ciągnęło mnie nigdy do "garów". Jednak odkąd zamieszkałam sama ze swoją małą rodzinką (rodzYnką) postanowiłam wziąć się za swój niewątpliwy talent do gotowania 😉 Co jakiś czas będę tutaj opisywać co się działo i wstawiać przepisy wg których robiłam dane danie 🙂 Zapraszam serdecznie 🙂 KOPYTKA Dziś wstałam z dobrym humorem, więc postanowiłam wziąć się za zrobienie kopytek. Zbierałam się za nie od tygodnia 😉 Moja córka robiła oczywiście ze mną. Tzn siedziała w leżaczku, obserwowała no i trochę mi pośpiewała 😉 umiliła mi ten czas na pewno 😉 Polecam Czytaj więcej [...]

Jak to tak naprawdę jest

Nie chodzę do pracy. Siedzę w domu, zajmuję się dzieckiem i mieszkaniem, by wyglądało jako tako należy. Codziennie żyję od karmienia do karmienia. Z przerwami na pozmywanie, odkurzenie, umycie podłóg itd. Na początku mój dzień wyglądał właśnie tak. Teraz jeszcze dochodzą zabawy z dzieckiem. Powiem szczerze, lubię ten czas zabawy z nią, bo wtedy widzę jak moja córeczka się rozwija. Ale są dni, kiedy nie chcę mi się nawet wstać z łóżka, a co dopiero zabawiać kogoś. Nie uwierzycie, ale to właśnie moje dziecko wyznacza czas, kiedy mogę coś zjeść, kiedy mogę się umyć, przebrać... Kiedy szykujemy się do wyjścia na dwór ubieram do połowy ją, potem ubieram siebie w płaszcz, potem kończę ubierać ją i na koniec mogę założyć buty. Czytaj więcej [...]

Poród naturalny a cesarka

Jeden poród drugiemu nie równy. Cel jest ten sam - musi wyjść dziecko. Ale najważniejsze jest, aby i dziecko, i matka byli cali i zdrowi. Jakie jest moje zdanie w tej sprawie? Otóż uważam, że kobieta ma prawo zadecydować jak chce rodzić. Jeżeli z jakichś przyczyn nie chce rodzić siłami natury, powinna mieć prawo wyboru. Niestety tak pięknie to nie wygląda. Jednak uważam, że szykanowanie matek po cięciu cesarskim z wyboru jest nie odpowiednie. Taka kobieta również przeżywa ból! Taka kobieta również jest matką, kochającą matką! Pamiętajcie o tym. Tak naprawdę nie jest ważne to jak się dziecko urodziło. Bo przecież za 10 lat moja córka nie pójdzie do Waszego syna i nie powie: -"Cześć, jestem Patrycja, urodziłam się naturalnie" -"o cześć, Czytaj więcej [...]

Rozstępy, czyli „niedoskonałości” z bycia mamą

Mój dzisiejszy post będzie o bliznach pociążowych, poporodowych. Temat wydaje się błahy, ale jednak wielu kobietom ściąga sen z powiek. Rozstępy są to właśnie blizny naskórne, które pojawiły się pod wpływem szybkiego przybrania na wadze, bądź też odwrotnie, szybkiego zgubienia kilogramów. Wiele kobiet, szczęśliwych żon i spełnionych matek boryka się z tym problemem. Wiele z tych kobiet robi wszystko, by ukryć, by zatuszować, by ten "koszmar" zniknął. Często na marne, bo rozstępy gdy się już pojawią - one nie znikają, z czasem po prostu bledną. Gdzieś tam na dnie internetowych forów przeczytałam kiedyś o laserowym usuwaniu rozstępów, niechcianych blizn itd. Nie wypowiem się na ten temat, bo nie znam i raczej nie chcę poznać go z bliska. Chciałabym Czytaj więcej [...]