…Kiedy poród to „pójście na łatwiznę”

Czytam wiele wypowiedzi mądrych i nie-mądrych mamusiek, które mają wiele do powiedzenia o porodzie, którego jeszcze nie przeżyły. Umówmy się, że jeżeli ja nie rodziłam siłami natury to nie wypowiadam się, który poród jest lepszy i dlaczego. Jednak wiele słyszałam (i czytałam) na temat Cesarskiego Cięcia tych pozytywnych i negatywnych opinii. Ostatnio w internecie jedna z mamusiek odważyła się nazwać taki poród "wydobycinami". Inna za to stwierdziła, że kobieta, która urodziła przez cesarskie cięcie nie ma prawa nazywać siebie matką...  Spotkałam się też z opinią, że kobiety proszące o skierowanie na cesarkę idą na łatwiznę. No właśnie, czy to tak faktycznie jest? Pamiętam moment, kiedy po 8 godzinach leżenia, położna podeszła do mnie i powiedziała, Czytaj więcej [...]

Ząbkowanie z przymrużeniem oka

Każdy z Nas w pewnym momencie to przechodzi. I nie pocieszaj się, że z Tobą będzie inaczej, bo...nie będzie. Ząbkowanie to zmora każdego rodzica. Mojemu dziecku dwie dolne jedynki wychodziły niemal w równym tempie. Cieszyłam się, że przechodzimy to ząbkowanie świetnie. W ogóle, pff, nie rozumiałam tego całego narzekania na ten STRASZNY STAN jakim jest ząbkowanie... Przecież jak dolne jedynki wyszły bezboleśnie to reszta też wyjdzie gładko 😉 Wtedy do akcji wkroczyła górna jedynka! I koniec. Nadszedł koniec życia szczęśliwej matki, która jest dumna, że są ząbki 😀 Nagle noce zaczynają być jakieś takie za krótkie, a dzień jakiś taki za długi... Dziecko, które do tej pory było aniołkiem, teraz nagle potrafi przepłakać Ci cały pobyt na spacerze, Czytaj więcej [...]

Patrycja – córka Patryka, czyli historia wyboru imienia dla Naszej córki

Wybór imienia dla Naszego dziecka nie jest prostą sprawą. Jest to decyzja, z którą Nasz potomek będzie się borykał całe życie. Warto więc bardzo dokładnie zastanowić się nad właściwym wyborem imienia. Ja dziś nie będę Was zanudzać tym jakie imiona są niedopuszczalne i najlepiej ich w ogóle nie brać pod uwagę, bo każdy rodzic sam powinien się nad tym zastanowić. Ten post poświęcę opisaniu Wam historii jak wyglądało u nas podjęcie decyzji imienia dla Naszej córeczki. Może zacznę od początku. Myśleć nad imieniem naszego dziecka zaczęliśmy jakoś... po USG połówkowym, które było w 20 tygodniu ciąży. Tu Was zaskoczę -dokładnej daty nie pamiętam 😛 (pewnie jakoś w styczniu 2017). Mam nadzieję, że gdy kiedyś moja córka postanowi przeczytać Czytaj więcej [...]

Smoczek gryzak i sens jego zakupu

Ponad miesiąc temu, dokładnie 2 grudnia 2017 roku doszedł do mnie smoczek gryzak firmy Baby Ono. Zakupiłam go przez internet, więc nie napiszę Wam gdzie na 100% znajdziecie go stacjonarnie (choć raz rzuciło mi się w oczy w Smyku). Sam produkt nie kosztuje więcej niż 12 zł, więc cena dodatkowo kusi, by kupić i wypróbować 🙂 A przynajmniej mnie skusiła 😉 Zacznę może od tego w jaki sposób moja córka traktuje wszystkie gryzaki. Otóż ona je po prostu maltretuje na wszelkie sposoby, po czym jak choć trochę stracą swój chłód - wyrzuca i już nie chce ich gryźć. Tak samo było w przypadku też i tego gryzaka. Także pod tym względem mnie nie oczarował 🙁  Smoczek gryzak, który zakupiłam posiada silikonową nakładkę z uwypukleniami, który idealnie dopasowuje Czytaj więcej [...]

Życie jedynaka. Jak ja to widzę?

Piszę dla Was po wielu edycjach. Zmęczona, niewyspana, po części też bez nastroju. Ale wpis wydaje mi się na tyle ważny, że wymaga on głębszego przemyślenia i dopiero wylania tego dla Was na "kartkę" bloga. Mój dzisiejszy post chciałabym poświęcić osobom, które tak jak ja, są jedynakami. Chciałabym rozwiać wszelkie stereotypy i pokazać jak to wygląda od środka. Oczywiście mój wpis nie odda tego wszystkiego z czym zmagają się jedynacy, ale przekażę Wam choć namiastkę tego jak wygląda życie jego oczami. Moimi oczami. Jedynak to osoba nie mająca rodzeństwa. Niektórzy mogą myśleć, że czuje się samotna przez to. Otóż nic bardziej mylnego. Wyobraźcie sobie, że Wasze jedyne dziecko kończy szkołę średnią, idzie na studia, wyprowadza się. Co wtedy Czytaj więcej [...]

Moje wspomnienia z czasów ciąży

Wspominając ciążę pół roku po porodzie mam wrażenie, że to są tak odległe czasy... Jednak wszystko pamiętam doskonale. Zaczęło się od testu. To było najdłuższe 5 minut mojego życia. Tak naprawdę po 3 minutach już wiedziałam, ale te dwie dodatkowo czekałam, by się upewnić. Szkoda, że nie widzieliście mojej miny. Tego dnia nie docierało do mnie, że jestem w ciąży. Trzy tygodnie później byłam na pierwszym USG (Tydzień 7+3) i usłyszałam bicie serduszka. Lekarz dał mi zdjęcia i zostawił mnie samą w gabinecie. Nie umiem opisać, co wtedy czułam. Jest to zbyt trudne. Nie mogę napisać, że byłam szczęśliwa. Moje emocje wtedy były podobne do strachu, poczucia, że coś się zmienia w moim życiu. Patrzyłam na zdjęcie USG, na którym było widać małą Czytaj więcej [...]

Poród naturalny a cesarka

Jeden poród drugiemu nie równy. Cel jest ten sam - musi wyjść dziecko. Ale najważniejsze jest, aby i dziecko, i matka byli cali i zdrowi. Jakie jest moje zdanie w tej sprawie? Otóż uważam, że kobieta ma prawo zadecydować jak chce rodzić. Jeżeli z jakichś przyczyn nie chce rodzić siłami natury, powinna mieć prawo wyboru. Niestety tak pięknie to nie wygląda. Jednak uważam, że szykanowanie matek po cięciu cesarskim z wyboru jest nie odpowiednie. Taka kobieta również przeżywa ból! Taka kobieta również jest matką, kochającą matką! Pamiętajcie o tym. Tak naprawdę nie jest ważne to jak się dziecko urodziło. Bo przecież za 10 lat moja córka nie pójdzie do Waszego syna i nie powie: -"Cześć, jestem Patrycja, urodziłam się naturalnie" -"o cześć, Czytaj więcej [...]

Rozstępy, czyli „niedoskonałości” z bycia mamą

Mój dzisiejszy post będzie o bliznach pociążowych, poporodowych. Temat wydaje się błahy, ale jednak wielu kobietom ściąga sen z powiek. Rozstępy są to właśnie blizny naskórne, które pojawiły się pod wpływem szybkiego przybrania na wadze, bądź też odwrotnie, szybkiego zgubienia kilogramów. Wiele kobiet, szczęśliwych żon i spełnionych matek boryka się z tym problemem. Wiele z tych kobiet robi wszystko, by ukryć, by zatuszować, by ten "koszmar" zniknął. Często na marne, bo rozstępy gdy się już pojawią - one nie znikają, z czasem po prostu bledną. Gdzieś tam na dnie internetowych forów przeczytałam kiedyś o laserowym usuwaniu rozstępów, niechcianych blizn itd. Nie wypowiem się na ten temat, bo nie znam i raczej nie chcę poznać go z bliska. Chciałabym Czytaj więcej [...]