Recenzja maty edukacyjnej „Piraci” od Canpol Babies

Dwa tygodnie temu dotarła do mnie mata edukacyjna „Piraci” naszej ulubionej firmy Canpol Babies. Patryk postanowił zrobić mi z nią zdjęcie dla uwiecznienia tego momentu, by móc pokazać na blogu nie tylko pudełko z matą, ale i moją twarz… Patrycja akurat ucinała sobie drzemkę, więc nie brała udziału w fotografii. Bez filtrów się nie obeszło, ale jest, wstawiam, pokazuję Wam.

Na początek może opiszę Wam samą matę. Jest ona w kształcie sześciokąta, w kolorach kojarzących się z…piratami. Granatowo-białe pasy, czerwono-białe pasy, na samym środku grafika kota z przepaską na oku i skrzyżowanymi „kośćmi”. Wokół tego kotka znajduje się 6 czerwonych kółek, z których 3 szeleszczą jak liście. Dzięki temu dziecko rozwija swoje zmysły. Wokół tego znajduje się żółta otoczka z sześcioma niczym nie przymocowanymi „rozwijaczami zmysłów”. Dlaczego tak je nazwałam? Odpowiedź jest prosta. Każde z tych sześciu kształtów rozwija w jakiś sposób zmysły naszego dziecka.

Przy jednym, po naciśnięciu, odpala się melodyjka – całkiem przyjemna dla ucha, trochę piskliwa, ale dziecka zainteresuje 😉

Przy drugim mamy lusterko zniekształcające obraz. Nie dość, że dziecko widzi w nim jakąś dzidzię 😉 to jeszcze odbija się o nią światło, co dodatkowo jest intrygujące dla naszego malucha.

Kolejny wystarczy potrząsnąć, a usłyszymy grzechoczący dźwięk.

W dwóch frędzelkach po naciśnięciu usłyszymy dźwięk trąbki. Potrafi zainteresować dziecko, chociaż na moment. Sprawdzone, więc wiem, co piszę 😉

Jeden z tych kształtów oferuje nam dokładnie to samo, co te czerwone kółka, które opisałam wyżej. Szeleści jak drobne, lekko wysuszone listki.

Całość, patrząc na to z górnej perspektywy, można skojarzyć ze sterem na statku. Ciekawe wykonanie… Natomiast cała ta mata jest puszysta, miękka i bardzo wygodna. Niczym poduszeczka 😉

Wokół maty są doszyte tak samo puszyste brzegi. Mają one przymocowane rzepy. Także działa to wedle woli rodziców i dziecka. Gdy są odpięte – mata staje się po prostu bardziej obszerna, przez co dziecko ma więcej miejsca na macie. Jednak, gdy pozapina się wszystkie brzegi rzepami, tworzy on tak zwany kojec. Jest to spore ułatwienie dla rodziców i dodatkowa wygoda dla dziecka.

Oczywiście, standardowo, do maty przymocowuje się pałąki w kolorze żółtym i czerwonym. Są one delikatne i przyjemne w dotyku. Na żółtym pałąku zostały powieszone dwie plastikowe grzechotki. Natomiast na czerwonym „mostku” powinny wisieć 3 maskotki – grzechoczący tygrys, grzechocząca piracka papuga oraz piszcząca jak trąbka panda. Ja dostałam bez tygryska, zamiast tego dwie pandy, ale nie przeszkadza mi to 🙂 Gorzej by było dostać wersję bez pandy 😉

Jak Patrycja bawiła się na tej macie?

Przypomnę tylko, że Patrycja ma 8 miesięcy i jest ruchliwym dzieckiem. Nauczyła się raczkować – robi to perfecto. Jest w trakcie nauki stawania, choć już nieźle sobie daje radę 🙂 Zgłaszając się do testowania maty, Patka jeszcze nie raczkowała. Jednak testując już miała wprawę w tym. Także kładąc ją na matę pobawiła się trochę, zwłaszcza polubiła grzechotki wiszące na pałąku. Jednak zaraz siadała, jeszcze trochę zainteresowana wiszącymi zabawkami i po chwili już jej na macie nie było… Jednak z perspektywy całego dnia, gdy mata leżała po prostu rozłożona na podłodze, a Patrycja sobie wędrowała po całym mieszkaniu, od czasu do czasu wchodziła do maty i bawiła się pałąkami i tym co na nich wisi.

Autor: Aleksandra

Jestem młodą mamą, choć nie aż tak znowu młodą, bo prawie 22 lata 😅 Urodziłam w czerwcu 2017 roku córkę, Patrycję, więc rolę mamy dopiero zaczynam i jeszcze wiele przede mną - jakby nie patrzeć to całe życie ;) Za pisanie bloga oraz stworzenie strony na Facebooku wzięłam się, gdyż bardzo lubię pisać. Traktuję to po części jako swoją pasję, ale i chęć dzielenia się swoją wiedzą z innymi mamami. Pisanie jest taką moją odskocznią od codziennych spraw. Jednocześnie szanuję prywatność mojej rodzinki (RodzYnki), dlatego ilość dodawanych naszych zdjęć jest mocno ograniczona. Jeżeli choć trochę Cię zainteresowałam to proszę, wejdź, odwiedź mój fanpage, mój blog, poczytaj, zapoznaj się ze mną od strony pisania i jak spodobało Ci się choć trochę to zapraszam do polubienia, obserwowania mnie i komentowania. Opinia każdego z Was jest dla mnie ważna :)

Komentarze: