Buraczana Zupka Jarzynowa – relacje z kuchni

W sierpniu tego roku, gdy Patrycja miała dopiero 2 miesiące zakupiłam w znanym Nam wszystkim markecie („Biedronka”) książkę, którą tak naprawdę zaczęłam użytkować parę dni temu. Książka nosi tytuł „U malucha na talerzu” autorek Marty Jas-Baran oraz Tamary Chorążyczewskiej. Leżała w koszach z promocjami i szczerze mówiąc trafiłam na nią przez przypadek. Szukałam wtedy jednej (innej) książki, a zakupiłam je obie 😉 Jeżeli ktoś miałby dylemat przed jej zakupem to serdecznie polecam.

Zawsze powtarzam, że jedzenie zrobione przez Nas samych dla Naszych pociech jest o wiele lepsze niż te ze słoiczków. To nie znaczy, że słoiczków nie podajemy Patrycji. Są dni, kiedy one Nas ratują 😉

Jeszcze przed Sylwestrem chwaliłam się na moim fanpage’u potrawą zrobioną z przepisu właśnie z wyżej opisanej książki. Patrycja oczywiście uczestniczyła na początku w tym procesie krzycząc i piszcząc w swoim nowym krzesełku, który dostała od dziadków 😛 Jednak tego dnia mój P. był w domu i mogłam spokojnie ją mu podrzucić, by oszczędzić sobie uszu 😉 Także ja skakałam w kuchni, by jedzenie dla niej było zjadliwe 😉 a Patrycja siedziała później z tatą w pokoju. Swoją drogą – jaka ona jest wpatrzona w niego :O Wasze dzieciaczki też tak lgnęły do swoich tatusiów? To zdecydowanie będzie córeczka tatusia.

Buraczana Zupka Jarzynowa

Składniki:

  • 3 cienkie plastry średniego buraka
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1 mała marchew
  • ok. 20 g mięsa indyka lub kurczaka bez skórki (ja dałam kawałek mięsa z indyka)
  • 1 mała łyżeczka oliwy z oliwek lub niskoerukowego oleju rzepakowego (ja dodałam oliwy z oliwek)
  • niepełna łyżeczka kaszy manny
  • szczypta posiekanego koperku do smaku

Przygotowanie:

Umyte i obrane warzywa kroimy w duże talarki. Wrzucamy do wrzątku i trzymamy pod przykryciem na niewielkim ogniu póki warzywa nie będą miękkie (około 20-30 minut). Na 5 minut przed końcem gotowania wsypujemy kaszę mannę.

Osobno gotujemy mięso. Zasada jest ta sama co z warzywami – gotujemy do momentu, gdy mięso będzie miękkie (około 30-40 minut).

Warzywa i mięso blendrujemy z częścią wywaru warzywnego i dodajemy oliwę z oliwek. Łączenie wywaru warzywnego jest wedle uznania. Jeżeli ktoś chce uzyskać typową zupkę o konsystencji rzadkiej – dodaje wtedy więcej wywaru. Ja osobiście wolę, gdy jest nieco bardziej papkowata konsystencja. Dlatego wywaru dałam nieco mniej.

Po zblendrowaniu całości i uzyskaniu pożądanej konsystencji zupki posypujemy koperkiem i ponownie gotujemy na małym ogniu, przez około 5 minut, często mieszając.

Czas przygotowania to mniej więcej 2 godziny.

Potrawa jest przeznaczona dla dzieci po 6 miesiącu życia.

Oczywiście przyrządzając potrawę musiałam użyć własnej głowy (nie, żebym z niej nie korzystała 😉 ) i trochę zmodyfikowałam przepis. W książce opisane to zostało na 1 porcję. Po mojej modyfikacji starczyło nam na trzy dni i jeszcze trochę poszło do zamrożenia 🙂

Na zakończenie dodam, że Patrycji smakowało. A to były aż dwa nowe smaki: burak i koperek. Pierwsze lody przełamane i zniosła to bardzo dobrze. Polecam, odczuwa się niesamowitą satysfakcję i dumę 🙂

Pozdrawiam i do usłyszenia w kolejnym poście 😀

Autor: Aleksandra

Jestem młodą mamą, choć nie aż tak znowu młodą, bo prawie 22 lata 😅 Urodziłam w czerwcu 2017 roku córkę, Patrycję, więc rolę mamy dopiero zaczynam i jeszcze wiele przede mną - jakby nie patrzeć to całe życie ;) Za pisanie bloga oraz stworzenie strony na Facebooku wzięłam się, gdyż bardzo lubię pisać. Traktuję to po części jako swoją pasję, ale i chęć dzielenia się swoją wiedzą z innymi mamami. Pisanie jest taką moją odskocznią od codziennych spraw. Jednocześnie szanuję prywatność mojej rodzinki (RodzYnki), dlatego ilość dodawanych naszych zdjęć jest mocno ograniczona. Jeżeli choć trochę Cię zainteresowałam to proszę, wejdź, odwiedź mój fanpage, mój blog, poczytaj, zapoznaj się ze mną od strony pisania i jak spodobało Ci się choć trochę to zapraszam do polubienia, obserwowania mnie i komentowania. Opinia każdego z Was jest dla mnie ważna :)

Komentarze: