Zmiany na lepsze w 2018 roku

Wczoraj minęło pół roku odkąd Patrycja przyszła na świat. Ale dziś wyjątkowo nie chcę pisać o dziecku, a o mamie. Będę pisać na swoim przykładzie, ale w myślach każda z Was wie na pewno o co mi chodzi, bo nie raz na pewno sama to przechodziła. Jeżeli nie, to gratuluję i...zazdroszczę. Wczoraj, właśnie pół roku po porodzie, miałam okazję przysiąść i pomyśleć nad sobą. Pomyśleć o tym, czego sobie odmawiałam, co się zmieniło we mnie i w mojej głowie. Przeniosłam się myślami o rok-półtora wstecz. Kiedy byłam już z moim P., ale jeszcze daleko nam było do rodzicielstwa (tzn mentalnie). Stwierdziłam, że wiele się pozmieniało w Nas samych. Uwierzcie, nie żałuję, że mamy taką wspaniałą córeczkę. Nie żałuję, że założyliśmy rodzinę. Czytaj więcej [...]