Jak przyrządzić kopytka z małym dzieckiem?

Może czytają mnie kobiety, które są w podobnej sytuacji jak ja. Otóż, jako młoda mama, w kuchni potrafiłam jedynie ugotować wodę, obrać ziemniaki, zrobić schabowe… Itp. Nie ciągnęło mnie nigdy do „garów”. Jednak odkąd zamieszkałam sama ze swoją małą rodzinką (rodzYnką) postanowiłam wziąć się za swój niewątpliwy talent do gotowania 😉

Co jakiś czas będę tutaj opisywać co się działo i wstawiać przepisy wg których robiłam dane danie 🙂 Zapraszam serdecznie 🙂

KOPYTKA

Dziś wstałam z dobrym humorem, więc postanowiłam wziąć się za zrobienie kopytek. Zbierałam się za nie od tygodnia 😉 Moja córka robiła oczywiście ze mną. Tzn siedziała w leżaczku, obserwowała no i trochę mi pośpiewała 😉 umiliła mi ten czas na pewno 😉 Polecam takie wspólne spędzanie czasu z dzieckiem. Oczywiście w międzyczasie Patrycja zgłodniała, więc musiałam rzucić wszystko i ją nakarmić, a potem zasnęła (takie to było ciekawe dla niej jak matka lata w kuchni :p), ale do tego momentu była grzeczna 😀 moja duma.
Ok, ale do rzeczy.

Co należy przygotować:

  • Starte i ugotowane ziemniaki (około 1 kg). Najlepsze są z poprzedniego dnia.
  • 2,5-3 szklanek mąki
  • Sól
  • Jajko

Jak należy przygotować:

  1. Ziemniaki obrane, ugotowane i ostudzone przekręcić przez maszynkę lub praske.
  2. W misce podzielić masę ziemniaczaną na cztery części.
  3. Jedną część przełożyć na pozostałe, a w to miejsce wsypać mąkę ze szczyptą soli oraz wbić całe jajko.
  4. Masę dokładnie wyrobić.
  5. Przełożyć na stolnice bądź zwykłą deskę (wysypać na nią trochę mąki, aby masa się nie przyklejała).
  6. Formować wałki i kroić z ukosa kopytka.
  7. Kopytka ugotować w dużym garnku z odrobiną soli oraz oleju, by uniknąć sklejania.
  8. Gotować 3-4 minuty do wypłynięcia na wierzch.
  9. Kopytka gotowe 😀 Smacznego!
W międzyczasie porobiłam parę zdjęć, abyście dokładnie mogli zobaczyć o co chodzi 😉

Pozdrawiam Was i zapraszam do obserwowania mojej strony na Facebooku
Tutaj

Do usłyszenia następnym razem 🙂

Autor: Aleksandra

Jestem młodą mamą, choć nie aż tak znowu młodą, bo prawie 22 lata 😅 Urodziłam w czerwcu 2017 roku córkę, Patrycję, więc rolę mamy dopiero zaczynam i jeszcze wiele przede mną - jakby nie patrzeć to całe życie ;) Za pisanie bloga oraz stworzenie strony na Facebooku wzięłam się, gdyż bardzo lubię pisać. Traktuję to po części jako swoją pasję, ale i chęć dzielenia się swoją wiedzą z innymi mamami. Pisanie jest taką moją odskocznią od codziennych spraw. Jednocześnie szanuję prywatność mojej rodzinki (RodzYnki), dlatego ilość dodawanych naszych zdjęć jest mocno ograniczona. Jeżeli choć trochę Cię zainteresowałam to proszę, wejdź, odwiedź mój fanpage, mój blog, poczytaj, zapoznaj się ze mną od strony pisania i jak spodobało Ci się choć trochę to zapraszam do polubienia, obserwowania mnie i komentowania. Opinia każdego z Was jest dla mnie ważna :)

Komentarze: