Jak to tak naprawdę jest

Nie chodzę do pracy. Siedzę w domu, zajmuję się dzieckiem i mieszkaniem, by wyglądało jako tako należy. Codziennie żyję od karmienia do karmienia. Z przerwami na pozmywanie, odkurzenie, umycie podłóg itd.
Na początku mój dzień wyglądał właśnie tak.
Teraz jeszcze dochodzą zabawy z dzieckiem. Powiem szczerze, lubię ten czas zabawy z nią, bo wtedy widzę jak moja córeczka się rozwija. Ale są dni, kiedy nie chcę mi się nawet wstać z łóżka, a co dopiero zabawiać kogoś.

Nie uwierzycie, ale to właśnie moje dziecko wyznacza czas, kiedy mogę coś zjeść, kiedy mogę się umyć, przebrać… Kiedy szykujemy się do wyjścia na dwór ubieram do połowy ją, potem ubieram siebie w płaszcz, potem kończę ubierać ją i na koniec mogę założyć buty. Zazwyczaj te, gdzie nogę się tylko wsuwa. Nic się nie zapina, nie sznuruje, nie wciska nogi na siłę 😄 bo trzeba szybko wyjść, żeby dziecko mi się nie zgrzało. A zanim zaczniemy się szykować, przygotowuję dla niej picie na wyjście, biorę telefon, kołderkę, kocyk, poduszeczkę do wózka, pokrowiec na nogi…
Uwierzcie, aby wyjść z nią na spacer w chłodne dni muszę najpierw narobić kilometry i zgrzać się w domu… Tak, tak właśnie jest. Uśmiali byście się, gdybyście mnie zobaczyli jak wtedy latam po mieszkaniu 😅

Nie narzekam, bo Patrycja jest bardzo grzeczna, ale jest dzieckiem 5-miesięcznym, które jak czegoś chce to JUŻ TERAZ. Jeszcze nie wszystko rozumie, choć już wiele faktów potrafi skojarzyć.

I tak najlepsze jest to, gdy widzę, że każdy czas, który ze mną spędza ją cieszy. Trzeba chwytać każdą z takich chwil.

Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku i obserwowania 🙂
https://m.facebook.com/Rodzynka-1949938785284505

Pozdrawiam 😊

Autor: Aleksandra

Jestem młodą mamą, choć nie aż tak znowu młodą, bo prawie 22 lata 😅 Urodziłam w czerwcu 2017 roku córkę, Patrycję, więc rolę mamy dopiero zaczynam i jeszcze wiele przede mną - jakby nie patrzeć to całe życie ;) Za pisanie bloga oraz stworzenie strony na Facebooku wzięłam się, gdyż bardzo lubię pisać. Traktuję to po części jako swoją pasję, ale i chęć dzielenia się swoją wiedzą z innymi mamami. Pisanie jest taką moją odskocznią od codziennych spraw. Jednocześnie szanuję prywatność mojej rodzinki (RodzYnki), dlatego ilość dodawanych naszych zdjęć jest mocno ograniczona. Jeżeli choć trochę Cię zainteresowałam to proszę, wejdź, odwiedź mój fanpage, mój blog, poczytaj, zapoznaj się ze mną od strony pisania i jak spodobało Ci się choć trochę to zapraszam do polubienia, obserwowania mnie i komentowania. Opinia każdego z Was jest dla mnie ważna :)

Komentarze: