Poród naturalny a cesarka

Jeden poród drugiemu nie równy. Cel jest ten sam – musi wyjść dziecko. Ale najważniejsze jest, aby i dziecko, i matka byli cali i zdrowi.

Jakie jest moje zdanie w tej sprawie? Otóż uważam, że kobieta ma prawo zadecydować jak chce rodzić. Jeżeli z jakichś przyczyn nie chce rodzić siłami natury, powinna mieć prawo wyboru. Niestety tak pięknie to nie wygląda. Jednak uważam, że szykanowanie matek po cięciu cesarskim z wyboru jest nie odpowiednie. Taka kobieta również przeżywa ból! Taka kobieta również jest matką, kochającą matką! Pamiętajcie o tym.

Tak naprawdę nie jest ważne to jak się dziecko urodziło. Bo przecież za 10 lat moja córka nie pójdzie do Waszego syna i nie powie: -„Cześć, jestem Patrycja, urodziłam się naturalnie”
-„o cześć, a ja jestem Kamil i mnie wyciągali z brzuszka mamy”
😂😂😂
Śmiesznie. Ale tak nie będzie. Bo tak naprawdę nikogo nie obchodzi jak dziecko zostało urodzone (no, może jedynie lekarzy na początku, gdy chodzisz z dzieckiem na wizyty kontrolne). Ważne, że żyje i ma się dobrze ☺ a resztą nie warto się przejmować.

Do usłyszenia w następnym poście
🤗

Autor: Aleksandra

Jestem młodą mamą, choć nie aż tak znowu młodą, bo prawie 22 lata 😅 Urodziłam w czerwcu 2017 roku córkę, Patrycję, więc rolę mamy dopiero zaczynam i jeszcze wiele przede mną - jakby nie patrzeć to całe życie ;) Za pisanie bloga oraz stworzenie strony na Facebooku wzięłam się, gdyż bardzo lubię pisać. Traktuję to po części jako swoją pasję, ale i chęć dzielenia się swoją wiedzą z innymi mamami. Pisanie jest taką moją odskocznią od codziennych spraw. Jednocześnie szanuję prywatność mojej rodzinki (RodzYnki), dlatego ilość dodawanych naszych zdjęć jest mocno ograniczona. Jeżeli choć trochę Cię zainteresowałam to proszę, wejdź, odwiedź mój fanpage, mój blog, poczytaj, zapoznaj się ze mną od strony pisania i jak spodobało Ci się choć trochę to zapraszam do polubienia, obserwowania mnie i komentowania. Opinia każdego z Was jest dla mnie ważna :)

Komentarze: